Mam Talent - Opis 3 odcinka.
Poprawiony: niedziela, 19 września 2010 16:02 Wpisany przez Aggi sobota, 18 września 2010 22:41
Wraz z 3 odcinkiem przenieśliśmy się do Poznania.
Jako pierwszy na scenie pojawił się Gregi, znany również z 4. edycji You Can Dance. Tym razem uczestnik pochwalił się śpiewem. Gregi Love, bo taki przyjął pseudonim ma 23 lata i na co dzień jest studentem pedagogiki resocjalizacyjnej. Wykonał swój debiutancki rapowy utwór. Jurorzy nie dali mu jednak szansy rozwinąć skrzydeł i przerwali w połowie występu naciskając czerwone przyciski. Pierwsza zaatakowała Agnieszka. Zapytała go czy wstydzi się swojego głosu. Wg niej chłopak śpiewał na zaciśniętym gardle i występ kompletnie mu się nie udał. Gregi obiecał jednak, że wersja studyjna będzie dużo lepsza. Być może kiedyś będziemy mieli okazję się o tym przekonać
W Mam Talent dalszej kariery nie zrobi.
Druga zaprezentował się zespół taneczny Flexi z Bydgoszczy. Tworzą ją uczniowie w wieku 15 – 27 lat. Zatańczyli hip hop. Kuba powiedział, że lubi kiedy ten rodzaj tańca zamienia się w zorganizowaną grupę przestępczą. Małgosia uwielbia dzikość, którą zaprezentowali, a Agnieszce zaimponował wyrównany poziom tańca i to, że tworzą ze sobą zgrany team. Werdykt był jednogłośny – 3 razy tak.
Następny był kabaret Tenor, czyli pan Czesław o dwóch twarzach. Zaśpiewał arię z podziałem na rolę damską i męską. Kuba stwierdził, że powinni takie pary wykorzystać w Tańcu z Gwiazdami, byłoby taniej. Małgosia doceniła zgrabną nogę, a Agnieszce spodobał się długi nos. Pan Czesław dostał przepustkę do kolejnego etapu.
Rosyjska Rewia Imperium zaprezentowała kolorowego kankana. Pan juror od początku wywracał oczami dając do zrozumienia, że jest na nie. Wyraził to też słownie, mówiąc że robią dobre wrażenie, ale wyłącznie, kiedy nie tańczą. Uznał to za tandetę i kicz. Rewia nie dostała szansy.
Kolejnym uczestnikiem był 42 – letni terapeuta, pracujący z osobami niepełnosprawnymi. Zdradził, że wszystkie gadżety jakich użyje w swoim programie wykonał wraz ze swoimi podopiecznymi. Sławomir Jenerowicz przedstawił parodię i iluzję. W jego występie pojawiło się dużo zwierząt
Kuba uznał, że Sławomir to chłop z jajami i jest na tak, Agnieszka podzielała jego zdanie, natomiast Gosia nie była usatysfakcjonowana, nie kupiła tego. Dwa głosy wystarczyły, żeby Jenerowicz przeszedł dalej.
Piotr „Szwarcuś” Szwarc to osiemnastolatek pracujący w Mc’Donaldzie. Jak sam przyznaje nigdy wcześniej nie występował przed tak dużą publicznością. Tańczy electric boogie dopiero od 1,5 roku i na dodatek jest samoukiem. Robi wrażenie, prawda? Piotr, jesteś największym zaskoczeniem tego programu jak do tej pory – skomentowała występ Agnieszka. Dziewczyny były na tak, a Kuba obiecał swoje wysłać osobiście w smsie.
Czternastoletni Damian Skoczyk uważa, że dobrze śpiewa i gra na fortepianie. I zdecydowanie ma rację! Wykonał utwór Eltona John’a „I’m still standing” czym powalił widownie i jurorów na kolana. Agnieszka stwierdzili, że chłopiec ma w sobie wszystko co najlepsze – jest skromny, bezpretensjonalny, śpiewa z ogromną lekkością. Kuba dodał: Jesteś trochę jak grzyb na ścianie, trudno się będzie ciebie pozbyć. Nie mogło być inaczej niż tylko 3 razy tak.
Następnie na scenie zameldowali się The Gospel Time. Uwagę jurorów wzbudził jedyny czarny osobnik w grupie o wdzięcznym imieniu Souvenir. Zaśpiewali, jak sama nazwa zespołu wskazuje, muzykę gospel. Agnieszka ujrzała w nich Jezusa, Kuba zacytował fragment Biblii i koniec końców jurorzy pozwolili im śpiewać dalej.
Myślę, że śpiewający lekarze ginekolodzy to rzadkość. Mam Talent jednak zrzesza tego typu osoby
Michael Herbich ma 62 lata i kiedy trzeba to śpiewa podczas wykonywania badań. Występ jednak jurorom się nie podobał, a Kubie prawie odeszły wody. „Nie” usłyszeli również Amazonki i Atleci oraz Dominik Włoka, entuzjasta muzyki japońskiej.
Tomasz Kabis przełamał złą passe. Wykonał coś co jurorzy lubią najbardziej, czyli sztuczkę magiczną
Polegała ona na zamianie miejscami szklanki i butelki za pomocą tuby. Jednak podczas jej trwania, niby przypadkiem mnożyły się butelki. Wojewódzki wyraził chęć zakupienia magicznej tuby. Uznał też, że przeznaczeniem Tomka jest praco jako ajent sklepu monopolowego. Jurorzy bawili się przednio, a my zobaczymy Tomka dalej.
Uczucia deja vu mogli doznać jurorzy widząc na scenie następnych uczestników. Do Sashy i jej taty dołączyła równie utalentowana mama. Korolev Family zaprezentowali numer z trapezem. Ale już na samym początku akrobata spadł z dużej wysokości. Wszyscy na moment wstrzymali oddech. Na szczęście nic się nie stało. Jurorzy pozwoli na powtórzenie pokazu. Tym razem obyło się bez żadnych przykrych niespodzianek. Mam tak mokro w gaciach, że potrzebuję ratownika – stwierdził Wojewódzki. W podobnej sytuacji były jego koleżanki z jury, ale nie przeszkodziło im to w pozytywnej ocenie akrobatów.
Kasia Sochacka przyjechała do Poznania z Pradeł. Ma 20 lat, śpiewa od zawsze, ale uczy się dopiero od roku. Wykonała piosenkę Jewel – Foolish games i zaczarowała wszystkich swoim głosem. Jury słusznie nie szczędziło jej pochwał. Zdaniem Agnieszki dziewczyna jest fenomenalna, a zarazem skromna. Kuba natomiast powiedział, że w tej edycji ich zadaniem było znalezienie pereł. I w tym momencie zadanie wykonali. Kasia z ust jurorów usłyszała 3 razy tak.
Nomi Magic i Yagza zaprezentowali bardzo niebezpieczną iluzję, jaką było sztyletowanie mężczyzny zamkniętego w niewielkiej skrzynce. Jeden błąd mógł kosztować go życie. Nic takiego się jednak nie stało. Z waszym występem jest jak z niektórymi alkoholami, najpierw wykrzywiają gębę, a potem jest się pod wrażeniem – tak pokaz ocenił Wojewódzki. Potrójne tak.
Ostatnimi uczestnikami byli Piotr Lisiecki i Joanna Klejnow, czyli duet gitarowo - wokalny Shyja. Niestety jurorom nie spodobała się jego żeńska część. Małgosia uznała, że to było za słabe jak na ten program. Agnieszka zauważyła z Piotrze potencjał, jednak Asia huczała jak sowa. Po chwili Piotr zaprezentował się solo i w pełni zasłużył na owację na stojąco, którą zgotowała mu publika. Nie obyło się również bez bisu, gdyż Kubuś nie był do końca przekonany
Jurorzy jednomyślnie orzekli, że chłopak jest wielkim, fenomenalnym odkryciem, a jego nazwisko warto zapamiętać.
Odcinek okazał się dużo lepszy od poprzedniego. Kto najbardziej zwrócił Waszą uwagę? Zapraszam do komentowania 
| « poprzednia | następna » |
|---|



Komentarze
Jestem ciekawa jak będą wybierać 40stke kto z tych wszystkich piosenkarzy przejdzie dalej. Jesli mała dziewczynka ktora w cale tak dobrze nie spiewa a odpadnie ktos z wyzej wymienionej trójki to padne.
A tak w ogole to spodobała mi się większość występów w tym odcinku;).
Piotr "Szwarcuś" zaskoczył mnie że tak tańczył. Wielki szacun dla samouka ;)
Trochę zdziwiło mnie że Korolev Family pokazało się w tej edycji. Przecież już próbowali swoich sił i nie dali rady. Niech dadzą spróbować innym...
Ogólnie pozytywny odcinek
The Ting Tings - That's not my name
Dzięki ale to nie jest ta piosenka :(, mi chodziło o końcówkę z drugiego odcinka.Spróbuje jakoś to poszukać, ale gdyby ktoś wiedział o co chodzi to proszę pisać. Dzięki
Zapraszam do działu z muzyką z MT :)
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.