Mam Talent - Opis 5 odcinka.

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

(2 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)

mam talent

Kolejny casting odbył się na deskach pięknej Opery Wrocławskiej i to na niej walczyły kolejne talenty.

Jako pierwszy zaprezentował się Konrad Hrehorowicz. Wykonał  poemat o  sake. W połowie występu skapitulowali Kuba z Małgosią, a uczestnik zaczyna się śmiać. Tylko Agnieszka chciała znać zakończenie. Na koniec Konrad popełnił metaforyczne harakiri, które miało oznaczać odpędzenie alkoholizmu od ludzi. Jednak na Kubę to nie podziałało, gdyż miał ochotę się napić. Mimo sympatii do chłopaka jury było na nie.

Następnie na scenie zameldował się zespół składający się z 4. gentelmanów. The Fast Guitars mają 11 – 14 lat i grają rocka. Widownia, jak i jurorzy żywo reagowali na występ chłopców. Kuba stwierdził, że była to najbardziej satanistyczna wersja Lady Pank jaką kiedykolwiek słyszał. Był to prawdziwy rock and roll, bo nic się nie zgadzało. Największym leniem w zespole został okrzyknięty basista, ponieważ każdy dźwięk był zły, ale dla Agnieszki nie ma to żadnego znaczenia, są gwiazdami programu. Głosy Agnieszki i Małgosi wystarczyły, aby przeszli dalej.

Kolejny uczestnik przed wejściem na scenę miał tylko nadzieję, że pozwolą mu zaśpiewać do refrenu. Tomek Mrozek ma szesnaście lat, na co dzień uczy się w gimnazjum i słucha mocniejszych brzmień. Wykonał utwór z repertuaru Joan Jett „I love rock and roll”. Występ był też bogaty w ruch sceniczny chłopaka co nie uszło uwadze jurorom. Kuba wolałby, aby więcej mówił swoim głosem niż robił cyrk ze swoim ciałem oraz że zgina się w dziwnych miejscach. Małgosia stwierdziła, że ¾ energii idzie w zewnętrzność. Agnieszkę jednak zauroczyła barwa chłopaka i z wielkim kredytem zaufania przeszedł dalej.

Akiko Biedroń ma 30 lat, jest japonką od 4. Lat mieszkającą w Krakowie. Na scenę weszła ubrana, jak na japonkę przystało,  w kimono. Ciekawość wzbudzało tylko jej obuwie. Akiko zatańczyła… flamenco do akompaniamentu gitary i głosu wokalistki. Małgosi się nie podobało, gdyż na scenie powstał jakiś dziwoląg. Wszyscy osobno byli dobrzy, ale razem coś nie zagrało. Aga była skłonna wziąć wokalistkę, ale jako że wystąpił zespół cała trójka była na nie.

Nie od jurorów usłyszała również Orkiestra Dęta ZSTK, Teatr Tańca Dawnego „Invezione”, kiepski sobowtór Agnieszki – Michał Stępniewski oraz zespół taneczny Million Elements.

Funky to kabareciarze z Poznania. Mają 19 – 21 lat. Wykonali zabawny skecz o marzeniach małego chłopca. Kubie bardzo się podobało, jego zdaniem było to najlepsze domowe przedszkole jakie widział. Aga doceniła aparycję jednego z członków zespołu. W rezultacie usłyszeli oni 3 razy tak.

Damian Gielnicki to 21 – letni gracz w zośkę. Jest obecnym wice mistrzem świata w tej dyscyplinie. Jego występ był bardzo efektowny. Podwórkową zabawę wprowadzasz na salony, robisz coś banalnego w niemal artystyczny sposób – to słowa Kuby. Chylińska doceniła ubiór chłopaka, gdyż pokazał się on w białej koszuli.

Genek Loska sam o sobie mówi, że jest najbardziej aroganckim muzykiem na wrocławskim rynku. Zrobił to co jego zdaniem robi najlepiej, czyli zaśpiewał. Już od pierwszych słów piosenki wszystkich wbiło w fotel. Zdobył też jedyne w tym odcinku owacje na stojąco, które patrząc na minę Genka nie zrobiły na nim wrażenia. Kuba powiedział, że jest wielkim znakiem zapytania, ponieważ wchodzi na scenę i mówi o sobie jakby miał śpiączkę, a śpiewa głęboko i prawdziwie. Uczestnik celnie go zripostował słowami, że natomiast Kubie powinno się podać relanium, żeby ten z kolei przestał tyle mówić. Agnieszka uznała muzyka za wkurzającego, ale ponieważ jest tak zdolny to ma to gdzieś. Dla Genka oznaczało to tylko jedno – następny etap.

Gość w cekinowym kapeluszu to Konrad Bielecki. Śpiewa rock’n’rollowe kawałki, ale wykonuje też swój własny zróżnicowany repertuar. Jego „A little less conversation” spotkało się z pozytywnym odzewem tylko u dwóch jurorów. Kuba zapytał go po występie czy nie miał przypadkiem skurczy. Nie zepsuło to jednak humoru wokaliście, gdyż panie zachwycone były jego głosem.

Jadwiga Kłosińska to nasza kolejna uczestniczka. Ma 50 lat, pochodzi z Kłodawy i z zawodu jest ślusarzem. Zainteresowała sędziów swoją opowieścią o kujawskim zwyczaju sypania piaskiem przez panny. Pokaz był równie sympatyczny co pani Jadzia. Agnieszka pozazdrościła obfitego biustu, Gosia nazwała ją kochaną babeczką, którą zobaczymy dalej.

Michał Szałucho pokazał manipulację ostrzami. Jednak jurorom się nie podobało. Docenili pomysł chłopaka, ale uznali że jest dla niego jeszcze za wcześnie, występ był za słaby i za mało się działo.

Michał Konapacki, czyli znany nam Cinek z Top Toys to następny bohater programu. Co prawda wystąpił w poprzedniej edycji ze swoją grupą, ale tym razem postanowił zaprezentować się solo. Na widowni wpierała go koleżanka z zespołu, Paulina Bagińska. Taniec chłopaka wzbudził zachwyt jurorów.

Krema Szczecin poznali się na forum motoryzacyjnym, miłość do aut skłoniła, aby przyjechać do Mam Talent i pokazać fonetyczny wyścig sportowego auta. Kuba uznał ich za kosmitów, kazał przestawić rakietę i pożegnał.

13 – letnia Leila zatańczyła niezwykle orientalny taniec, pełen trudnych figur. Dziewczynka miała bardzo gibkie ciało. Wielka trójca poczuła się usatysfakcjonowana i pozwoliła jej na dalszy udział w programie.

Michał Grobelny ma 16 lat i uważa, że talent muzyczny odziedziczył po tacie, który miał własny zespół. Profesjonalnie wykonał piosenkę Michael’a Bubble „Feelin good” i przez Agnieszkę został nazwany niezłym bajerancikiem, kupił ją w zupełności. Zdaniem Kuby dzięki takim występom ludzie wyrzucają telewizory… z zazdrości. Michał będzie miał okazję kolejny raz nas oczarować, gdyż jeszcze go zobaczymy.

Adam Machalica gra na harmonijce i jest samoukiem. Ma 23 lata. Zaprezentował utwór, który nosił intrygującą nazwę Polowanie na lisa. W czasie występu Hołownia wyraził zaniepokojenie, czy aby przypadkiem chłopakowi coś się nie dzieje. Adam grał nawet nosem, co jak stwierdził Prokop, było bardzo niehigieniczne. Wojewódzki nazwał występ uczestnika brawurowym i energetycznym oraz oryginalnym. Jury zdecydowało się dać chłopakowi szansę.

Ostatnim i najliczniejszym zespołem był Szał Pokoleń. Wiek jest bardzo zróżnicowany, gdyż w grupie tańczą zarówno dzieci jak i ich rodzice. Na koniec występu na scenie było 80 osób! Kuba poczuł się chory, podobały mu się matki, córki i wnuczki razem. Szał okazał się kolejnym zespołem, któremu się powiodło.

Za tydzień czeka nas już ostatni casting, w Warszawie. Stolica na pewno przysporzy nam niezwykłych emocjiUśmiech

Komentarze  

 
0 #1 anett. 2010-10-06 15:04
Kocham Tomka, kocham, kocham, kocham. :D i te jego włosy.... mam nadzieję, że zajdzie daleko, bo ma niesamowity głos i lubię jego "zginanie się", zupełnie mi ono nie przeszkadza. :D
Cytować
 
 
0 #2 magda4343 2010-10-07 12:34
Jak czytam o tych ludziach to zdaje sobie sprawę jaki utalentowany mamy naród:D Kto mi się najbardziej podobał? Chyba wszyscy podobali mi sie tak samo no może oprócz p. Jadzi. I strasznie podobał mi się Szał tyle ludzi na scenie robiło efekt...

P.s. Po co linkujesz rzeczy których nie ma na forum. W sensie jak wciskam na podlinkowanego uczestnika wyskakuje wyszukiwarka.
Cytować
 
 
0 #3 Aggi 2010-10-07 14:26
Opisując swój pierwszy odcinek wzorowałam się na Log, bo ma większy staż na forum i założyłam, że skoro ona tak robi to jest dobrze. Poza tym nikt wcześniej nie napisał, że to błąd.
Cytować
 
 
0 #4 magda4343 2010-10-07 14:33
Nie no ja nie mówię że to błąd tylko tak się zapytałam:D
Cytować
 
 
0 #5 Aggi 2010-10-07 14:41
No to ja Ci nie potrafię odpowiedzieć :P
Cytować
 
 
0 #6 Wylogowana 2010-10-07 18:33
Cytuję Aggi:
Opisując swój pierwszy odcinek wzorowałam się na Log, bo ma większy staż na forum i założyłam, że skoro ona tak robi to jest dobrze. Poza tym nikt wcześniej nie napisał, że to błąd.


Ale w swoim arcie też musisz dodać te tagi, żeby nie było takiej pustki po kliknięciu jak jest teraz :)
Cytować