Sponsor

Polecane:
 Medycyna estetyczna

Anett - wspomnienia z warsztatów

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

(19 głosów, średnia ocena 4.89 na 5)

 

Warsztaty taneczne z Marcinem Rębilasem

 

To było na pewno wydarzenie, którego nie zapomnę do końca życia. Co prawda, warsztaty z Marcinem nie były pierwszymi w moim życiu, ale jak na tę porę to najwspanialsza przygoda z tańcem jakiej mogłam doświadczyć w moim 15-letnim życiu,  ale od początku.

O warsztatach z Rębilasem dowiedziałam się dzień przed nimi.  Przyznam szczerze, że nie byłam zachwycona wizją wstania  wcześnie rano, w końcu to sobota, jedna z niewielu okazji, żeby się wyspać. Teraz wiem, że decyzja, którą wówczas  podjęłam była jedną z lepszych, jakie kiedykolwiek miałam do rozważania. Odkąd zobaczyłam Marcina w „You Can Dance” byłam nim zachwycona. Podobał mi się sposób, w jaki mówi o tańcu, sposób, w jaki ten taniec przedstawia, podobało mi się wszystko.  Gdy weszliśmy grupą na salę od razu powitał nas miłym uśmiechem i zaprosił „głębiej”. ( bez żadnych podtekstów proszę :P ) Najpierw zaczęliśmy od rozgrzewki, a potem przeszliśmy do nauki kroków pierwszej choreografii. Już na początku ogarnęło mnie przerażenie, bo tempo było strasznie szybkie, a ja padałam ze zmęczenia. Bałam się, że nic nie zapamiętam i dojdzie do kompromitacji. Lecz żadna z tych rzeczy nie miała miejsca. Marcin tłumaczył wszystko od początku za każdym razem, gdy ktoś miał jakieś wątpliwości. Pomagał, słuchał, doradzał. Nie jak instruktor – jak kolega.  Już po pierwszych 30 minutach byłam wniebowzięta, cieszyłam się z byle czego i śmiałam sama do siebie. Taka niewinna radość bez powodu ;) Po skończeniu chorografii tańczyliśmy ją kilka razy z muzyką, aby potem mieliśmy zaprezentować się w oddzielnych grupach. Mimo że na sali było niewiele osób, i kilka z nich znałam, to stres był ogromny, do tego dochodziło zmęczenie i to, że nie pamiętam wszystkiego, lecz trzeba się było spiąć i pokazać.  Trafiłam do grupy drugiej, więc jak osoby z pierwszej tańczyły, to ja sobie wszystko powtarzałam od początku. Potem przyszła jednak moja kolej. Bałam się. Bałam się, że nie wyjdzie, że się pomylę, zgubię. Bałam się wszystkiego. Jak się później okazało było to niepotrzebne. Po zatańczeniu Marcin kazał stanąć pod ścianą i zaczął mówić.  Ja usiadłam, bo nogi odmawiały mi posłuszeństwa. Najpierw pochodził po sali, a potem powiedział, że wybierze osoby, które jego zdaniem wypadły najlepiej. Podszedł do pewnej dziewczyny i poprosił ją na środek. Następnie zaczął kogoś szukać. Uwierzcie, że moje zdziwienie, gdy Marcin podał mi rękę, abym wstała było ogromne i niedowierzałam temu, co się dzieje. Przy wszystkich osobach powiedział słowa, których nigdy w życiu bym się nie spodziewała, a tym bardziej, ze usłyszałam je od kogoś takiego. Co to było, niech pozostanie moją tajemnicą, ale nie miałam pojęcia, że to co robię, że to może się komuś spodobać. Po raz pierwszy ktoś docenił moją pracę i wysiłek, po raz pierwszy ktoś powiedział, że dziękuje mi za to, jak tańczę. To było coś niesamowitego, coś, czego życzę każdemu, to coś jak spełnienie marzeń, chociaż nie… ja nigdy o takim czymś nawet nie marzyłam. ;)

Komentarze  

 
-1 #1 Nika 2010-09-22 15:59
brak zdjęcia,
"tę przygodę"(kryterium zgodności gramatycznej)
nie zaczynamy zdania od"ale"
"bez powodu"
Cytować
 
 
+1 #2 ElJapano 2010-09-22 16:11
Bardzo dobrze napisany art jak dla mnie ;) Jest taki ciepły, aż czuć jak bardzo cieszyłaś się z tego :)
Cytować
 
 
+1 #3 blackjack 2010-09-22 16:44
Bardzo fajny art, Anett:) widać, że te warsztaty sprawiły Ci ogromną radość i upewniłem się tylko w przekonaniu, że Marcin jest super tancerzem, i do tego osobą. Miałaś szczęście, że trafiłaś na niego:) Mam nadzieję, że będziemy mogli go oglądać w następnej edycji ycd.
Cytować
 
 
+1 #4 monia 2010-09-22 18:24
anett super naprawdę!
Życzę Ci jak najwięcej takich radości w tańcu i nie tylko, poza tym zawsze wiedziałam, że jesteś zdolna :)
Cytować
 
 
+1 #5 Aggi 2010-09-22 18:53
Życzę Ci tylko takich warsztatów jak te :) A co do samego Marcina to byłam pewna, że jest świetnym tancerzem i osobą. Powtarzając za blackiem, mam nadzieję, że zobaczymy go w kolejnej edycji :)
Cytować
 
 
0 #6 anett. 2010-09-23 15:57
Dziękuję bardzo i chciałam dodać, że również mam nadzieję, iż Marcina zobaczymy w kolejnej edycji "You Can Dance". W pełni sobie na to zasłużył. :)
Cytować
 
 
+1 #7 Asiaaa_ 2010-09-23 19:04
ale miałaś szczęscie! :-)
i jeszcze to że cię wybrał - gratulacje! :-)
Cytować