YCD VI - Opis pierwszego odcinka.

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

(2 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)

YCD 6 - Opis 1 Odcinka



W środę o godzinie 21:30 po całorocznej przerwie po raz kolejny zobaczyliśmy czołówkę naszego ulubionego programu tanecznego. Tym razem jednak w tle usłyszeliśmy głos Patrici Kazadi, a nie jak to zwykle bywało, Kingi Rusin, gdyż jak wszyscy wiemy ta ostatnia zajęła trzeci stołek jurorski w tej edycji, jednocześnie wyznaczając Patricię na swoją zastępczynię jako prowadzącą.


Odcinek zaczął się dość egzotycznie - klipami z Casablanci, gdzie w tej edycji odbywały się taneczne warsztaty. 36 szczęśliwców, którzy dostali bilety, nie pojechali tam jednak w celach rekreacyjnych, tylko walczyć o miejsce w finałowej 14. Jak zawsze, jurorzy musieli sprawdzić ich wszechstronność w innych technikach tanecznych, i w tym celu sprowadzili do Casablanci świetnych choreografów - Briana Van der Kursta (Salsa), Luciano di Natale (Jazz), Gigi Torres (Hip-Hop) oraz Big Wave (Krump). Gwiazdą warsztatów, która pomogła wybrać uczestników programu był amerykański juror i choreograf Tyce Diorio.

Zanim jednak dowiemy się, kto wystąpi w odcinkach na żywo, przyszła pora na pierwszą relację z castingu, który odbył się w Gdańsku. Rozpoczęło się... dosyć ciekawie. Pierwszy uczestnik został odesłany z kwitkiem po niezbyt udanym pokazie sztuki tanecznej o bliżej nieokreślonej nazwie. Pomimo zadowolenia ze swojego występu i silnej wiary we własnej umiejętności, było to dla jurorów stanowczo za mało. Nadajesz się tylko do pierwszego odcinka - usłyszał od Michała Piróga. Ciekawe tylko, w jakiej roli widziałby go pan Piróg? 

Następny uczestnik - 16-letni Darek Bujnowski, wywołał sporo emocji wśród jurorów. Pomimo tak młodego wieku, Darek zaprezentował się bardzo dobrze i zrobił wrażenie na jurorach. Jednak nie byli oni pewni co do tego, czy chłopak jest już gotowy na program taki jak YCD. Michał Piróg wtrącił swoje trzy gorsze, ewidentnie stając po stronie Darka, lecz o ostatecznym losie chłopaka zadecydowała Kinga Rusin, gdyż to ona wręczyła mu bilet. Teraz wszystko w rękach Darka - czy podoła wyzwaniom, jakie czekają na niego w Casablance?

Dosyć interesujący pokaz zafundował nam Grzegorz Jankowski, specjalista od hatingu - czyli tańca z wykorzystaniem... czapki. Jego występ zdecydowanie przypadł do gustu jurorom, którzy bez większego zastanawiania się dali chłopakowi bilet.

Pierwszą przedstawicielką płci pięknej, której udało się zdobyć bilet do Casablanci, była Edyta Niemiec. Dziewczyna próbowała się dostać do programu już 5 razy, ale nigdy nie udało jej się przejść dalej. Mimo, że jej występ nie powalił na kolana jurorów (a szczególnie Kingi, która kilkakrotnie powtórzyła "Nie poradzi sobie"), to jednak zdecydowali się oni dać Edycie szansę.

Fuzję breakdance'a, jazzu i tańca współczesnego zaprezentował Michał Maciejewski. Jego występ zaczarował jurorów, szczególnie Michała Piróga, który stwierdził, że widzi swego imiennika w finałowej 14. Po takich słowach nie mogło się skończyć inaczej niż wydaniem kolejnego biletu.

Pomimo dobrych tancerzy, którzy przekonali do siebie jurorów i zdobyli bilety, jak zawsze zostaliśmy uraczeni sporą dawką "freaków", lub inaczej - "bad dancers". W przypadku wczorajszego odcinka było to nawet przedawkowanie. Ale show musi być, więc chcąc nie chcąc skazani byliśmy na oglądnie występów "Ryjka", czy też "Bzyka", których "taniec" był tak samo zmysłowy jak ich przezwiska. Co prawda, w tym gąszczu "tańczących inaczej", znalazł się promyczek nadziei w postaci 12-letniej Agaty Stachowiak, jednak już sam wiek wykluczył dziewczynkę z możliwości wzięcia udziału w programie. Ale kto wie, może zobaczymy ją w 10 edycji YCD?

Jako jeden z ostatnich w Gdańsku bilet otrzymał Paweł Kofman, który zatańczył wacking - styl, który narodził się w gejowskich klubach. Ale jeśli już o klubach mowa.. tancerka erotyczna Nadia Balsewicz również postanowiła spróbować swoich sił na castingu do ycd. Początkowo każdy chciał ją automatycznie zaliczyć do "freaków", zwłaszcza, że "była po nocce", ale Nadia okazała się być nieźle rozciągniętą dziewczyną, co idealnie trafiło w gusta Agustina Egurrolli. Ku zaskoczeniu samej Nadii, przewodniczący dał jej ostatni bilet. 

I tak oto zakończył się pierwszy odcinek szóstej edycji "You Can Dance - Po Prostu Tańcz!". Jego poziom z pewnością nie należał do najwyższych, ale przed nami ciągle 3 odcinki castingowe i wiele nowych talentów. Już za tydzień - relacja z Lublina i Krakowa. Nie możecie tego przegapić!

 

Komentarze  

 
0 #1 Andzia 2011-03-09 15:20
Bardzo mi się podobał pierwszy odcinek :) już się nie mogę doczekać dzisiejszego ;)
Cytować