YCD VI - Opis ósmego odcinka

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)

W ubiegłą środę mogliśmy oglądać drugi odcinek na żywo najnowszej edycji programu „You Can Dance” i z pewnością przyniósł on sporo emocji, ponieważ pożegnaliśmy pierwszą dwójkę tancerzy. Kto poniósł porażkę, a kto triumfował? Przypomnijmy sobie raz jeszcze, jak przebiegał program.


Opening w stylu krump ułożył „Big Wave”. Tancerze dali z siebie absolutnie wszystko i pokazali swoją „gangsterską” stronę.

Jako pierwsi w parze wystąpili Ania Tarnowska i Adrian Wilczko. Zatańczyli oni pełnego energii Jive’a, do którego choreografię ułożył Jan Kliment. Została ona pochwalona przez Agustina – juror dopatrzył się w niej elementów Swingu, Lindy Hopa i Rock & Rolla, a także skomplementował bardzo dobrą technikę tancerzy. Jive nie przypadł z kolei do gustu Kindze Rusin, która ma fatalne wspomnienia co do tego tańca z innego programu rozrywkowego, w którym wzięła udział, ale doceniła energię tancerzy. W tym tygodniu Michał był dla tej pary łagodniejszy i nie zaskoczył tekstem o liściach, więc stwierdził jedynie, że był to bardzo udany występ i nie może się już doczekać, co Ania i Adrian pokażą dalej w programie.

Kolejnym duetem byli Alisa i Sebastian, którzy zaprezentowali się w stylu Pop. Choreografią z kolei zajął się uczestnik 3. edycji YCD – Tomek Prządka. Taniec ten podzielił jurorów. Według Kingi, Alisa i Sebastian to kandydaci na faworytów; para zebrała również pochwały od Agustina. Jednakże według Michała tancerze nie czują się na scenie i nie wychodzą im podnoszenia.

Trzecia para – Masza i Michał, wygrali tydzień wcześniej głosowanie smsowe na najlepszy duet odcinka. Ich Taniec współczesny podbił serca jurorów i publiczności, więc mieli bardzo wysoko postawioną poprzeczkę. Tym razem zatańczyliLyrical Jazz w choreografii Pawła Michno. Również i tym razem ich występ okazał się być najlepszy. Michał Piróg określił go mianem „teatrem tańca” i był pod wrażeniem emocji, które pokazała Masza. Z kolei Michał po raz kolejny zaskoczył go swoją wszechstronnością. Według Agustina, był to dojrzały i profesjonalny występ, a Kindze wzruszenie odebrało mowę. 

Następni w kolejności byli Magda i DarekHip-Hopową choreografię ułożył znany nam z 3. edycji Marcin Mroziński. Jak się okazało, Marcin jest wymagającym choreografem i jego tancerze mieli ciężkie zadanie do wykonania. Niestety, nie do końca jemu sprostali. Kinga Rusin zauważyła jak Magda się pomyliła i zwróciła tancerce uwagę: jak się ktoś myli, to nie może tego pokazywać, tylko trzeba iść dalej. Zdaniem Agustina tancerzom zabrakło dojrzałości, aby zatańczyć to perfekcyjnie. Wytknął pomyłki oraz nerwowość podczas występu. Michał stwierdził, że był to najsłabszy taniec i skrytykował Darka. Według niego tancerze nie pracowali wystarczająco ciężko.

Trudne zadanie miał przed sobą Dominik. Jego partnerka – Paulina, doznała kontuzji kolana i nie była w stanie zatańczyć. Decyzją jurorów została w programie, lecz w następnym odcinku będzie automatycznie zagrożona. W zastępstwie Pauliny wystąpiła zwyciężczyni czwartej edycji programu – Anna Kapera. Razem z Dominikiem wykonalitaniec współczesny w choreografii Karoliny Kroczak. Pokaz ten nie przypadł jednak do gustu jurorom. Agustinowi występ się nie podobał, według niego Dominik nie udźwignął ciężaru całej sytuacji, pokazał zbyt mało emocji i nie było czuć chemii między nim, a Anią. Michał okazał się być dużo ostrzejszy - według niego taniec obok Ani pokazał, jak wiele Dominikowi jeszcze brakuje, aby wygrać ten program.

Wielkim wydarzeniem miał być Broadway tańczony przez Agnieszkę i Kubę. Choreografię ułożył dla nich Jacek Wazelin, a piosenkę do występu wykonała prowadząca program – Patricia Kazadi. Jednakże fajerwerków nie było – Michał dopatrzył się wielu potknięć, a według Kingi były już lepsze występy. Odmiennego zdania był Agustin – jemu nic nie zabrakło w tym tańcu, a na dodatek był pod wrażeniem dojrzałości Agnieszki i Kuby.

Ostatnią para – Ania Tomczak i Paweł „Tolek”, pracowali nad Krumpem ze wspomnianym już wcześniej ”Big Wavem”. Zdaniem Kingi tancerze są zwierzakami telewizyjnymi i mają talent aktorski, dystans i luz. Agustin pochwalił charakter tańca, jednak stwierdził, że było nierówno. O dziwo, Michał zgodził się z oceną swojego „kumpla” zza stołu jurorskiego. 

W końcu przyszła kolej na werdykt jurorów. Do solówek wytypowali Magdę i DarkaDominika oraz Agnieszkę i Kubę. Cała piątka starała się pokazać z jak najlepszej strony w technikach, w których się specjalizują. 

Ostateczny głos mieli jednak widzowie. Ich decyzją z programem musieli pożegnać się Magda i Darek, wczesnych faworytów, którzy błyszczeli na warsztatach w Casablance. 

Jak widać, wszystko może się wydarzyć, dlatego pamiętajcie o tym, żeby głosować na swoich faworytów, jeżeli nie chcecie, żeby odpadli z programu. Już w środę nowy odcinek i kolejne emocje. Nie możecie tego przegapić!

 

Komentarze  

 
-1 #1 Sylwia 2011-04-25 19:51
Michał Piróg powiedział, że wszystko było dobrze, tylko partnerowania nie - a więc jednak trochę inaczej, niż tu jest napisane. A co do Krumpu, to chyba poadło też kilka słów krytyki, że sama gra to zamało, które w artykule pominięto.
Cytować