YCD VI - Opis dziesiątego odcinka
Wpisany przez blackjack sobota, 07 maja 2011 21:30
W ubiegłą środę emocje w programie sięgnęły zenitu. Zostało już tylko 10 tancerzy, a mimo wszystko dwoje z nich musiało odpaść. Kogo tym razem dotyczył wyrok widzów, a kto według jurorów wypadł najlepiej na tle innych? Zapraszam do przypomnienia sobie, w jakich duetach i stylach zaprezentowali się uczestnicy oraz ich ocen jurorskich.
Opening w choreografii Pawła Michno do muzyki z filmu "Sherlock Holmes" przeniósł nas w mroczne i tajemnicze klimaty. Uczestnicy zaprezentowali się w efektownym układzie i w oryginalnych strojach, a na scenie towarzyszyła im niezastąpiona w tej edycji mgła.
Pierwszą parą wieczoru byli Masza i Adrian, którzy zatańczyli Afro Jazz przygotowany przez Marię Foryś. Ich występ nie przypadł jednak do gustu jurorom, a najbardziej skrytykowano Adriana. Michał Piróg nazwał go głazem, który był przy szyi Maszy i ściągnął ją na dół. Przeprosił tancerkę oraz ich choreografkę za to, że musiały pracować z Adrianem przez cały tydzień. Agustin był trochę bardziej łagodny w swojej ocenie - pochwalił chłopaka za siłę i energię, lecz według niego zabrakło izolacji i techniki. Masza z kolei, zdaniem jurora, dobrze czuła się w tańcu i pokazała, jak powinien on wyglądać. Kinga nazwała ją "tancerką kompletną", która radzi sobie w każdej sytuacji. Jurorka zapewniła także Maszę, że nie jest sama, bo ma za sobą poparcie wszystkich fanów, w tym jej samej.
Choreografią do walca wiedeńskiego w stylu American Smooth o przypadkowym spotkaniu się dwojga ludzi zajął się Mariusz Olszewski, a wystąpili w niej Ania i Dominik. Taniec bez wątpienia przypadł do gustu wszystkim jurorom. Agustin był wręcz zachwycony zarówno choreografią, jak i wykonaniem tancerzy. Pochwalił Dominika za bardzo dobre trzymanie barków, lecz za główną ozdobę występu uznał Anię i nie szczędził jej komplementów - przepięknie zatańczyłaś, wypełniałaś nie tylko ramę Dominika, ale również przestrzeń na scenie i podsumował: doskonały występ!. Kindze oglądanie tego tańca sprawiło czystą przyjemność, według niej Ania i Dominik stworzyli piękne widowisko nie tylko na scenie, ale także dla widzów przed telewizorami. Jurorce szczególnie przypadło do gustu liryczne wcielenie Ani, a Dominika pochwaliła za piękną twarz i powiedziała: wyglądasz jak Leonardo DiCaprio w swoich najlepszych czasach. Michałowi, o dziwo, również się podobało - jego zdaniem Ania wykonała świetną robotę, przeprowadzając Dominika przez "gehennę" tańca towarzyskiego i dzięki temu nie było wiochy ani wstydu.
Jazz zatańczyli Alisa i Michał, a nad choreografią pracowali z Matthewem Tseng i jego asystentką Kaylą Bingham. Ich duet również wywołał lawinę komplementów z ust jurorów. Kinga podsumowała ten występ krótko: o to właśnie chodzi w You Can Dance. Chodzi o to, aby pokazać wszystkim widzom co wam w duszy gra i to zrobiliście doskonale. Jurorka ma także dziką satysfakcję z tego, że od samego początku stawiała na Michała, który jej zdaniem krok po kroku zbliża się do finału programu. Agustin z kolei pochwalił Alisę za ogromny postęp oraz lekkie unoszenia i zawieszenia, a choreografia według niego została "uszyta" dokładnie dla tancerzy, którzy wyglądali w niej przepięknie. Michał Piróg z kolei dopatrzył się błędów w dwóch partnerowaniach, ale pomimo pomyłek uznał ten występ za największy progress ludzi w tej edycji.
Jako kolejni wystąpili Paulina i Kuba w Hip Hopie, do którego choreografię ułożył Cass Smith. Ich taniec zebrał mieszane recenzje od jurorów. Najbardziej podobało się Michałowi Pirógowi, który pochwalił tancerzy za energię, którzy utrzymali ją cały czas na tym samym poziomie, mimo że od połowy występ choreograficznie siadał. Kindze taniec również się podobał, a szczególnie to, że po raz pierwszy miłość zakwitła w hip hopie. Najmniej do gustu ich występ przypadł Agustinowi - mimo że początek był dobry, to reszta "schodziła w dół". Juror więcej spodziewał się po Paulinie i jego zdaniem dziewczyna nie wytrzymała do końca tej choreografii. W odwecie ruszył Michał Piróg - przecież później już było chodzenie, co ona miała tam fiflaki skakać?
Ostatnią parą wieczoru byli Agnieszka i Sebastian. Choreografią do ich tańca współczesnego zajęli się Matthew Tseng i Kayla Bingham. Pomimo efektywności i oryginalności występu, zdania jurorów również były podzielone. Agustinowi bardzo podobała się choreografia, a jej bohaterem był Sebastian. Według przewodniczącego jury, chłopak nie tylko zatańczył, ale także świetnie zagrał. Natomiast w Agnieszce "coś się obudziło". Zupełnie odmiennej opinii był Michał Piróg, który miał wrażenie, że oglądał inny program niż Agustin. Juror wytknął Agnieszce brak postępów oraz sporo błędów technicznych, które powtarza od pierwszego odcinka, a Sebastian według niego przesadził z interpretacją. Kinga nie zgodziła się z Michałem i pochwaliła tancerzy za bardzo dobry przekaz emocjonalny.
Kolejną atrakcją wieczoru był gościnny występ 10-letniej Natalki Pełki w towarzystwie tancerzy z trzeciej edycji - Marcina Mrozińskiego oraz Tomka Prządki. Michał Piróg stwierdził nawet, że dziewczynka może powinna być zamiast niektórych w programie. Ciekawe, kogo miał na myśli?;)
W końcu przyszła kolej na werdykt jurorów. Na tym etapie już tylko dwa duety mogły być bezpieczne, więc jurorom ciężko było wytypować 3 duety do solówek. Jednakże w "strefę zagrożenia" odesłani zostali Adrian (który był automatycznie zagrożony) i Masza, Paulina i Kuba oraz Agnieszka i Sebastian. Najlepszymi duetami okazali się Ania i Dominik oraz Alisa i Michał.
Cała szóstka zagrożonych tancerzy pokazała się w swoich ulubionych technikach, za wyjątkiem Maszy, która odważyła się pokazać w zupełnie innym stylu. Po solówkach jurorzy zostali zapytani o to, kto zatańczył je najlepiej - Michał i Agustin byli zgodni co do tego, że to Paulina i Kuba królowali w popisach solowych.
Jednakże to nie jurorzy, tylko telewidzowie zadecydowali o tym, kto musiał opuścić program, Na podstawie ich głosów z programem pożegnali się Adrian i Agnieszka.
Za tydzień coraz większe emocje - w programie pozostała już tylko ósemka tancerzy, a jurorzy mogą ocalić jeden duet. Czy i tym razem będziemy mieli szokującą eliminację? Tego dowiemy się już w następną środę!
| « poprzednia | następna » |
|---|



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.