"To był mój cel, do którego dążyłam" - Anna Kapera (specjalnie dla naszego portalu)

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

(1 głos, średnia ocena 4.00 na 5)

Wygrała w Polsce jako druga z dziewczyn. W finale musiała zmierzyć się z idolem nastolatek. Zaryzykowała solówką … i wygrała! Dziś będziecie mieli okazje przeczytać wywiad właśnie z nią! Ania Kapera opowiada o programie, teraźniejszości i BDC.

1. Byłaś na castingu w pierwszej edycji, lecz nie udało Ci się wyjechać do Paryża. Podczas castingu do czwartej edycji jurorzy byli Tobą zachwyceni i ani przez chwilę nie zawahali się czy dać Ci bilet do Lizbony. Jak myślisz - co zmieniło się między tymi edycjami? Skąd pomysł na choreografię, którą przedstawiłaś w Białymstoku? Czy jurorzy pamiętali Cię jeszcze z czasów początku programu?

Ania: Co się zmieniło między tymi edycjami? Myślę że w pierwszej edycji oni sami nie wiedzieli kogo szukali. Wydaję mi się że bardziej skupiali się na osobowościach, a mniej na tańcu. Ale musze też przyznać, że w czwartej edycji byłam bardziej przygotowana i moja choreografia była przemyślana tak aby była strzałem w dziesiątkę (taniec na pointach nie było na żadnym castigu), na casting do pierwszej edycji przyszłam z ulicy.

2. Mając 10 lat wyprowadziłaś się do internatu, aby móc chodzić do szkoły baletowej. Nie bałaś się tak olbrzymiej samodzielności w tak młodym wieku? Wiadomo, że wychowawczynie nigdy nie zastąpią rodziców, gdy dzieje się coś złego. Jak sobie z tym wszystkim radziłaś? Czy szkoły baletowe są tak straszne jak je malują?

Ania: Niczego się nie bałam, wręcz przeciwnie, nie mogłam się doczekać kiedy wyjadę do tej szkoły. Chyba byłam za mała żeby to zrozumieć. Z perspektywy czasu wiem ile mnie to kosztowało, ale nie żałuję bo otaczałam się naprawdę wspaniałymi wychowawcami i nauczycielami zawsze kiedy był jakiś problem można było sie do nich zwrócić. Ja byłam bardzo pogodnym dzieckiem i wszędzie szybko się klimatyzowałam także większych problemów też nigdy nie miałam. Owszem szkoła baletowa to dużo wyrzeczeń, ale gdybym miała decydować jeszcze raz na pewno wybrałabym tak samo.

3. Występowałaś w Teatrze Muzycznym w Gorlitz, na deskach teatrów w Niemczech z Palast Revue, w Teatrze Viva w Poznaniu, w teatrze na Majorce w show „Pirates”. Podobało Ci się takie wędrowanie z miejsca na miejsce? Po co tancerce z takimi osiągnięciami był program YCD?

Ania: Nie ma nic lepszego niż znaleźć pracę tam gdzie sie chce. Nie każdy ma taką możliwość. To były dla mnie ciekawe podróże, za które mi jeszcze dobrze płacono. Praca, którą się kocha, pieniądze i podróże. Nie ma nic lepszego dla młodego człowieka.
O programie zaczęłam marzyć jak jeszcze nie był on realizowany w Polsce. Oglądałam amerykańską wersję tego programy i już wtedy wiedziałam że to program dla mnie. Dlatego też założyłam, że jak kiedykolwiek będziemy mieć taki program w Polsce, na pewno wezmę w nim udział. Poniekąd to był mój cel do którego dążyłam. Program był dla sprawdzeniem samej siebie, udowodnieniem jurorom, że często pomijają naprawdę dobrych tancerzy.

4. Na warsztatach sprawdzają wasze umiejętności w kilku stylach tanecznych. Najczęściej jednak choreografia, od której zależy Wasze wejście do finału jest hip-hopowa - niezależnie od tego ile osób tańczy jazz, towarzyski czy balet. Czy to jest według Ciebie sprawiedliwe? Czy nie czułaś wtedy na warsztatach, że hip-hop’owcy mają zdecydowaną przewagę nad innymi?

Ania: Rzeczywiście tak było, ale wtedy nie zastanawiałam się nad tym chciałam tylko zaprezentować się jak najlepiej.

5. Podczas pierwszego występu na żywo miałaś problemy z wyrostkiem. Twoja decyzja o pozostaniu w programie wywoływała dość skrajne komentarze na forach internetowych. Nie bałaś się o własne zdrowie? Rozważałaś dokładnie wszystkie za i przeciw?

Ania: Zdecydowałam się na pozostanie w programie, dlatego że lekarze sami nie wiedzieli co mi jest. Jedni mówili że to sprawy kobiece, inni tylko podejrzewali wyrostek ale nie stwierdzili go. Ja z dnia na dzień czułam sie lepiej więc zostałam i chyba dobrze na tym wyszłam :)

6.Jako pierwsza osoba w polskiej odsłonie programu YCD postanowiłaś w solówce zaprezentować kankana. Było to dość ryzykowne zważywszy na to, że owa solówka decydowała o wyłonieniu zwycięzcy 4 edycji. Skąd pomysł na to? Czy gdybyś przegrała z Łukaszem nie żałowałabyś tej decyzji?

Ania: Zdecydowałam się na tą solówkę chcąc pokazać coś innego. Już we wszystkich odsłonach zaprezentowałam się widzom. Chciałam też podejść do tego trochę z humorem i na luzie bez żadnego ciśnienia. Trudno powiedzieć czy żałowałabym, ale na pewno nie żałuję że tak zrobiłam :)

7. Mówisz o sobie, że masz zdolności kulinarne. Przyrządzałaś często posiłki uczestnikom w hotelu ? Natrafiłaś ostatnio na jakieś danie godne polecenia ;)?

Ania: W programie nie było czasu na gotowanie, obiady były dostarczane do szkoły gdzie odbywały się nasze treningi. W związku, że udzielam się w portalu kalrynka.pl teraz dużo gotuję, ale dania fit. Polecam spagetti bolońskie z suszonymi pomidorami oczywiście używam makaronu razowego, sama mielę mięso do tego dodaję świeżych zmiksowanych pomidorów, czosnku, bazylii i gotowe. Smacznie szybko i zdrowo!

8. Przed rozpoczęciem programu studiowałaś w Wyższej Szkole Umiejętności Społecznych w Poznaniu. Co studiowałaś? Jesteś już po obronie? Studia miały stanowić dla Ciebie alternatywą na wypadek zakończenia kariery tanecznej?

Ania: Tak studiowałam dziennikarstwo i komunikację społeczną. Można tak powiedzieć, że stanowią jakąś alternatywę. Niestety tancerką długo być nie można.

9. Jak wspominasz BDC? Stypendium daje możliwość wyboru zajęć, które Cię interesują czy jest już jakiś z góry ustalony pakiet? Jest jakiś limit czasowy na wykorzystanie nagrody? Czy zawiązałaś tam jakieś znajomości, które utrzymujesz do dziś?

Ania: Pobyt w BDC wspominam bardzo miło, chciałabym tam jeszcze wrócić. Sam NY jest wspaniałym miejscem na samorealizację i oczywiście nowe znajomości. Poznałam tam wielu wspaniałych tancerzy z którymi uczęszczałam na zajęcia. Jestem w kontakcie z nimi do dziś. W szkole tej można było sobie wybrać zajęcia na, które chciało się skoncentrować najbardziej.

10. W Nowym Yorku nie byłaś sama - dołączył do Ciebie Mrożek. Jak spędzaliście swój wolny czas? W kulisach programu zdradziliście, że planujecie coś niesamowitego. Chodzi o wspólny projekt?

Ania: Tak zaprosiłam do siebie Marcina Mrożka, z którym świetnie się tam bawiłam. Okazało się, że mamy dużo wspólnych, świetnych pomysłów i podobne poglądy na temat tańca. Postanowiliśmy coś wspólnie zrobić...Pomysły są, tylko problemem jest sama realizacja...Ale nadal wierzymy, że to się uda.

11. Czy to prawda, że podczas finałowego odcinek 5 edycji mieliście problemy poprzez szalejącą burzę? Czy to dlatego były problemy z oświetleniem podczas Twojego występu? Jak to jest stanąć raz jeszcze na scenie YCD wiedząc, że nie będzie się ocenianym?

Ania: To było niesamowite przeżycie stanąć na tej scenie po raz kolejny. Ogromne emocje, ale zdecydowanie mniej tremy ponieważ już nie moje ważyły się losy.

12. Startowałaś w wyborach Miss Wielkopolski w 2004 roku. Był to jednorazowy konkurs czy brałaś w nich udział systematycznie? Jak wspominasz tamte czasy?

Ania: To był jednorazowy konkurs, wszystko to było dla zabawy.

13. Podczas jednej z konferencji prasowej wspomniałaś, że uczestnicy innych edycji skakali sobie do gardeł. Mogłabyś zdradzić coś więcej na ten temat? Czy u Was sytuacja wyglądała tak samo czy zupełnie inaczej?

Ania: Nie mogę powiedzieć czy tak było naprawdę, ale krążyły różne plotki. Natomiast nasza edycja była the best.

14. Pochodzisz z Trzcianki. Czy obecnie często tam bywasz? Za czym tęsknisz najbardziej, gdy jesteś daleko od rodzinnej miejscowości?

Ania: Dość często bywam w Trzciance, uwielbiam tam jeździć. Tylko tam mogę się odstresować.

15. Ostatnio możemy Cię oglądać jako instruktorkę fitnessu, modelkę na wybiegu. Jak to się stało, że zaangażowałaś się w te projekty? Czy masz jeszcze czas na taniec?

Ania: Na taniec zawsze mam czas, właściwie większość czasu poświęcam właśnie jemu. Jestem otwarta na nowe projekty i chętnie się w nich sprawdzam. Bardzo intensywnie zaangażowałam się w projekt, a właściwie w portal internetowy www.kalorynka.pl który propaguje zdrowy styl życia, ponieważ dieta, ćwiczenia i dbałość o swoją sylwetkę towarzyszyły mi od dziecka.

16. Gdzie możemy Cię spotkać? Planujesz jakieś warsztaty, obozy?

Ania: Wszystkich chętnych zapraszam na moje zajęcia do Malta Dance Shool w Poznaniu. Zapraszam również na moje warsztaty, które prowadzę w różnych miastach w weekendy. Można również mnie zobaczyć na www.kalorynka.pl oraz w gazecie Cosmopolitan gdzie często zachęcam do zdrowego stylu życia.

 

Ani dziękujemy za wywiad i życzymy aby wszystkie zamierzone projekty doczekały realizacji.

Rozmawiała: 2cool4you

Komentarze  

 
0 #1 Jula 2011-03-16 16:52
Dobry, solidny, znakomicie przygotowany wywiad.
Cytować