Diana Staniszewska - "Po prostu muszę"

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)


Pamiętacie rudowłosą Saszę z I edycji You Can Dance? Jeśli nie, na pewno znacie ją jako choreograf oldschool' u Elizy i Kabu. Jedna z najbardziej kolorowych – dosłownie i w przenośni, tancerek YCD udzieliła wywiadu pewnej stronie internetowej.
Diana mówi, że nie lubi pytań o to, co zmieniło się w jej życiu po YCD, jak program telewizyjny może zmienić czyjeś życie? Tańczy od dziecka. Kochała i kocha taniec – to się nigdy nie zmieni. Dla Diany najważniejsze jest to, że może się w ten sposób realizować. Dlatego też nie rozumie takich pytań. Tancerka mówi także, że to, że stała się bardziej rozpoznawalna na pewno nie uderzyło jej do głowy. Zapytana o zeszłoroczną maturę odpowiada, że mimo długiej nieobecności w szkole, udało jej się zdać maturę z nagrodą. Teraz chce się skupić na dobrym połączeniu studiów z tańcem. Diana nie zastanawia się, czy to się uda, czy nie. Mówi „po prostu muszę. Choć nie wygrała YCD, Sasza i tak pojechała na Broadway – znalazła sponsora, który ufundował jej trzymiesięczny wyjazd. Tam razem z Miśką z tej samej grupy Top Toys „podbijała Nowy Jork”. BDC nie rozczarował Diany. Spotkała się z wieloma świetnymi tancerzami, razem poszli na casting do teledysku wykonawcy r’n’b i udało się – zatańczyli na planie nagrywanym w Soho. Pod koniec Diana mówi o tym, że w Nowym Jorku nie udało jej się spotkać z jej idolem – Michaelem Jacksonem, ale nadal wierzy, że to marzenie w końcu się spełni. Na razie udało jej się jedno – przytulić się do jego woskowej podobizny w Muzeum Figur Woskowych w Nowym Jorku :wink: .
No cóż, teraz pozostaje mi tylko życzyć spełnienia największego marzenia Diany :)