Bilet PKP vs bilet na warsztaty YCD
Wpisany przez grace kelly czwartek, 02 września 2010 22:55
Na pewno wszyscy to doskonale pamiętacie.
Ze specjalną dedykacją dla zmaltretowanych po zeszłotygodniowych castingach..
Bilet PKP jest lepszy od biletu na warsztaty, ponieważ...
1. Jakkolwiek by na to nie patrzeć zrobią z Ciebie idiotę w telewizji tylko jeden raz.
2. Prawdopodobnie i tak zostaniesz bardziej popularny niż ½ uczestników warsztatów. Być może nie z takich przyczyn, z jakich byś chciał, ale zawsze. A przecież nieważne co piszą, ważne, żeby w ogóle pisali...
3. Jeżeli tylko Ci to w czymkolwiek pomoże, możesz swój bilet PKP podrzeć/podpalić/pognieść/utopić/poddusić/ugotować/zakopać w lesie albo na grządce w swoim ogródku /powiesić/spróbować nauczyć latania/związać i przetrzymywać w piwnicy/mianować nową zabawką swojego pitbulla/potraktować nożem, nożyczkami, bronią palną tudzież innymi akcesoriami, które posiadasz/zrobić z niego tarczę do darta/uczynić go kluczowym elementem laleczki voodoo albo ofiary rytualnej/zmusić do słuchania muzyki Feel przez cały dzień/ zafundować mu całodobowy maraton z „Modą na sukces” albo z „Klanem” – do wyboru/spuścić w toalecie... (niepotrzebne skreślić) z myślą o Michale Pirógu i produkcji You Can Dance. I żadna z powyższych czynności nie pozostaje w konflikcie z kodeksem karnym! W odróżnieniu od praktykowania wyżej wymienionych na jakiejkolwiek żyjącej istocie!
4. Jeżeli nie zamierzać realizować punktu 3, możesz swój bilet PKP po prostu wykorzystać. Zawsze to pewna oszczędność i może Piróg szarpnął się na 1 klasę? Muszę jednak przyznać, że ta propozycja, w odróżnieniu od poprzedniej, jest nieco dwuznaczna moralnie.
5. Pomyślcie chwilę... Jakie to patriotyczne! Wykorzystując bilet PKP (patrz punkt 4) wspomagasz Polskie Koleje Państwowe. A one NAPRAWDĘ potrzebują Twojej pomocy!
6. A może by tak spróbować opchnąć go na Allegro?!
7. Możesz swój bilet PKP oprawić w ramkę, powiesić na ścianie, a w przyszłości pokazywać potomstwu jako przestrogę, gdy wpadnie na jakiś szalony pomysł i będzie Cię próbowało do niego przekonać.
8. Jeżeli realizujesz punkt 7 i wieszasz swój bilet PKP na ścianie, możesz patrzeć na niego zawsze, gdy jest Ci za wesoło, żeby się dobić oraz gdy masz dołek, żeby przypomnieć sobie, że było już gorzej. Czy to nie piękne?!
9. Odpowiedz sobie na pytanie, czy lubisz nie dosypiać, mieć siniaki, krwawić, widywać kamery w sypialni o 5 rano i jeszcze mimo to być krytykowanym na oczach całej Polski? No właśnie... W pociągu Ci to nie grozi.
10. Prawdopodobnie nie zostaniesz nigdy osobiście głównym bohaterem żadnego artykułu w tym dziale
| « poprzednia | następna » |
|---|


