List otwarty do Hotów
Wpisany przez grace kelly piątek, 03 września 2010 06:45
Kochane Hoty!
Historia lubi się niestety powtarzać... Kolejna edycja YCD na finiszu i po raz kolejny ten sam problem... Znowu istnieje poważne niebezpieczeństwo, iż w finale programu znajdzie się osoba, może nie kompletnie tam nie pasująca, ale na pewno skutecznie obrzydzona przez Was reszcie społeczeństwa... A przecież inteligentni ludzie uczą się na własnych błędach...
Dlatego też ja – Grace – pragnę zaapelować do Was!
Najdroższe Hoty!
Odpuśćcie sobie i nie pchajcie niejakiego Łukasza Z. na siłę do finału.
Nie popełniajcie dawnych błędów po raz kolejny.
Zdaję sobie sprawę z tego, iż aktualnie na widok Łukaszka Wasze nastoletnie móżdżki wytwarzają lawinowe ilości serotoniny, endorfin, dopaminy i Bóg raczy wiedzieć czego tam jeszcze. W związku z tym po prostu wariujecie i nie do końca panujecie nad swoimi emocjami i, co gorsza, swoim postępowaniem. Naprawdę, nie mam do Was o to żalu. Wręcz przeciwnie – to całkiem normalne. Tylko musicie wiedzieć jedną bardzo ważną rzecz – że pod tonami telewizyjnego pudru i strumieniami żelu do włosów kryje się taki zwyczajny, całkiem pospolity chłopaczek o nieco zmęczonej cerze i wydatnie oklapniętej fryzurze, na którego na ulicy nawet byście nie spojrzały. Podejrzewam nawet, że na co dzień w Waszej szkole otaczają Was tabuny o wiele bardziej interesujących osobników! Wystarczy mieć tylko oczy szeroko otwarte i rozejrzeć się wokoło. Śmiało, drogie Hoty! Może warto pomyśleć przyszłościowo i poszukać obiektu zainteresowań w realu? Kto wie... Może zmieni to Wasze życie na zawsze i już nigdy nie będziecie musiały publicznie rzucać stanikiem starszej siostry w jakiegoś obcego kolesia fikającego na scenie, tylko po to, żeby zwrócić na siebie uwagę? Kto wie? Może będzie to dla Was takie „nowe otwarcie”?
Bo przyznacie mi rację, drogie Hoty, że to wszystko, to całe Wasze uwielbienie, to jednak lekki obciach? Śmieją się z Was w szkole? Nazywają Pokemonami? Proszę Was, bądźcie szczere, chociaż przez chwilę same wobec siebie... Chcę, żebyście miały pełną świadomość, że to nie jest dla Was droga bez powrotu! Możecie się jeszcze opamiętać i przerwać to szaleństwo! Żeby kiedyś, z podniesioną głową móc powiedzieć: „Tak, zbłądziłam w moim życiu, poszłam w złym kierunku, ale znalazłam w sobie siłę, żeby przestać!” Człowieka poznaje się nie po tym ile razy upada, ale po tym ile razy wstaje, drogie Hoty...
Dlaczego warto się nawrócić? Bo to droga donikąd! Bo Wasz Łukaszek nigdy się z Wami nie ożeni, nie oświadczy się Wam, nie będzie Waszym chłopakiem... Ba! Nawet Waszych pokrętnych wczesnoerotycznych marzeń nie spełni, chociażby z tego powodu, że nie chce mieć w tak młodym wieku prokuratora na karku! NIE NIE NIE! Niech to do Was w końcu dotrze, drogie Hoty! I nie ma tu najmniejszego znaczenia ile smsów na niego wyślecie!
Dlatego dajcie Łukaszowi odejść z godnością, bardzo Was o to proszę...
Bo „zjednoczone siły wroga” i tak go rozgromią w finale, z kimkolwiek by w nim walczył. Gwarantuję to Wam ja – Grace. Zaufajcie mi...
Niech prawdziwy taniec będzie Wam przewodnikiem w tych ciężkich dla Was chwilach!
Trzymam za Was kciuki!
Kofffciam Wa$$$ :*:*:*
Grej$$$
| « poprzednia | następna » |
|---|


