Po pierwsze i najważniejsze:błagam nie wciskajcie mi kitu,że jecie mięso bo "Bóg Wam kazał":P jecie bo Wam smakuje,po co ta hipokryzja??
po drugie jakie są słowa Boga naprawdę nie wie nikt:Biblia(bez urazy)jest dla mnie tylko książką,zawierającą co prawda,wiele mądrości jednakże zmienianą przez stulecia wielokrotnie.Pisana przez człowieka(już samo to sprawia,że mogą być w niej błędy,później przy robieniu kopii powstają kolejne,a przy tłumaczeniach następne) i świadomie przez ludzi zmieniana-jak już kiedyś pisałam dzisiejsza jej wersja nie bardzo odpowiada pierwotnej-dużo wycięto,sporo zmieniono dla wygody kościoła.(mam taki skrócony zarys historyczny,chronologicznie latami dzieje kościoła,zamieszczę w wolnej chwili w odpowiednim temacie,naprawdę warto się zapoznać)
a po trzecie jeśli już walczymy takimi argumentami to proszę bardzo:
Księga Rodzaju: "Na końcu rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego Nam, aby panował nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad całą ziemią i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi!... Po czym błogosławił im, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną: abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszelką istotą żywą, która chodzi po ziemi" (1,26-28).
Słowo "panować" jest w Piśmie Świętym słowem z istoty swojej religijnym. Pierwszym Panem wszystkiego, co istnieje, jest Bóg. Otóż panowanie Boże nad stworzeniem nie ma w sobie nawet cienia bezsensownej czy uciążliwej wyższości. Jest to panowanie łaskawe, opiekuńcze. Mało tego, Bóg w tym sensie panuje nad całym światem, że wszystkim stworzeniom udziela nieustannie istnienia i obdarza je rozmaitym dobrem. Bóg panuje przez dawanie, a nie przez odbieranie; On jest Królem stworzenia, nie jego tyranem; Jego panowanie obdarza istnieniem i sensem i nie ma w sobie nic nierozumnego czy niszczycielskiego.Otóż jeśli Bóg powołał człowieka do panowania nad stworzeniami nierozumnymi , znaczy to, że oczekuje od nas i chce, abyśmy w miarę możności naśladowali Jego własne panowanie. Człowiek ma jak gdyby pogłębić rozumność i dobroć dzieła Bożego, ma stać się jakby starszym bratem stworzeń niższych od siebie. Jeśli więc wydaje się mu, że panowanie polega na tym, żeby siać wokół siebie spustoszenie i ból, to jest naśladowcą diabła niszczyciela, a nie Boga Dawcy i Opiekuna. Bóg bowiem powołał człowieka do panowania nad stworzeniem, a nie do tyranii.Toteż Pismo Święte jednoznacznie wskazuje, że zakłócenia w nasze współżycie ze światem niższym od nas wprowadził grzech. W opisie raju mówi się o doskonałej harmonii w stosunkach człowieka ze zwierzętami i całą przyrodą. W opisach zaś świata odkupionego zapowiada się przywrócenie owej harmonii: "Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będzie, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać, po całej świętej mej górze. Bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze" (Iz 11,6-9). Rzecz ciekawa, że właśnie w tym fragmencie Ewangelii, w którym podkreślono absolutną wolność Pana Jezusa od wpływów szatana, wspomniano, że "żył [On na pustyni] wśród zwierząt, aniołowie zaś usługiwali Mu" (Mk 1,13).Wniosek moralny, jaki stąd płynie, jest jasny. Jeśli nasze niewłaściwości w stosunku do zwierząt i całej przyrody są owocem grzechu, to program walki z grzechem winien obejmować uzdrowienie również tej sfery naszego życia.
i jeszcze na koniec:Jak to pięknie formułuje polska Encyklopedia kościelna sprzed stu lat, "według porządku, pierwotnie danego przez Stwórcę, zarówno świat zwierzęcy, jak i człowiek miał się żywić rzeczami roślinnymi. Zwierzęta miały się żywić trawami, człowiek owocami drzew i krzewów (Rdz 1,29n). Stworzenie miało na celu mnożenie i doskonalenie życia, a nie jego niszczenie. Zabijanie istot żyjących przez inne istoty żyjące celem pożywania z nich mięsa sprzeciwiało się przeznaczeniu stworzenia w jego stanie pierwotnym, i w ogóle nie zgadzało się z pokojem i harmonią, jaka obejmowała i uszczęśliwiała wszystkie istoty przed upadkiem pierwszych ludzi. Dopiero po upadku grzechowym, a zwłaszcza po potopie, człowiek otrzymuje pozwolenie używania także pokarmów mięsnych obok roślinnych" (t. 20, s. 161).
_________________ "Upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem"
Po pierwsze i najważniejsze:błagam nie wciskajcie mi kitu,że jecie mięso bo Bóg Wam kazał:P jecie bo Wam smakuje,po co ta hipokryzja??
nikus nie o to chodzi ze bog kazal chodzi o to ze nikt mi tego nie zabronil, ze bog nie zakazal tego jem bo lubie mieso i potrzebuje go teraz powiesz ze da rade zyc i byc zdrowym bez miesa ale ja jestem przyzwyczajona do tego ze jem miesa i teraz ciezko mi byloby zyc bez miesa
Nika napisał/a
Biblia(bez urazy)jest dla mnie tylko książką,zawierającą co prawda,wiele mądrości jednakże zmienianą przez stulecia wielokrotnie.Pisana przez człowieka
dla ciebie jest tylko ksiazka, dla kogos swieta ksiega
_________________ Owszem żyję na gównianym świecie,
ale żyję i nie boję się
w takiej sytuacji jak ustosunkujesz się do jej fragmentów zacytowanych przeze mnie??chciało Ci się w ogóle to czytać czy tylko wybierasz sobie z niej to co jest dla Ciebie w danym momencie wygodne??
złe nawyki trzeba zmieniać,wcale nie jest to takie trudne.
_________________ "Upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem"
złe nawyki trzeba zmieniać,wcale nie jest to takie trudne
dla mnie zlym nawykiem jest palenie na przyklad a nie jedzenie miesa..
Nika napisał/a
Otóż jeśli Bóg powołał człowieka do panowania nad stworzeniami nierozumnymi , znaczy to, że oczekuje od nas i chce, abyśmy w miarę możności naśladowali Jego własne panowanie. Człowiek ma jak gdyby pogłębić rozumność i dobroć dzieła Bożego, ma stać się jakby starszym bratem stworzeń niższych od siebie. Jeśli więc wydaje się mu, że panowanie polega na tym, żeby siać wokół siebie spustoszenie i ból, to jest naśladowcą diabła niszczyciela, a nie Boga Dawcy i Opiekuna. Bóg bowiem powołał człowieka do panowania nad stworzeniem, a nie do tyranii.
ok nikus ale bog nigdzie nie mowil o zadnej tyranii, zabijanie zwierzat dla jedzenia to nie tyrania nikus... i uwierz mi ze jest na tyle swinek ze zadnego sputoszenia nikt nie zasieje...
_________________ Owszem żyję na gównianym świecie,
ale żyję i nie boję się
załamałam ręce.więc pod słowem "panować"rozumiesz zabijać i jeść??ciekawe więc dlaczego Twój Pan-Bóg na którego się powołujesz panując nie zjada ludzi...w końcu panowanie to panowanie,nie??a ja głupia zawsze myslałam,że panowanie to troska i opieka,a nie zabijanie z jakiegokolwiek powodu
judyta napisał/a
jest na tyle swinek ze zadnego sputoszenia nikt nie zasieje...
zdajesz sobie sprawę,że na całym świecie zarzynanych jest milion zwierząt na godzinę???MILION!!
_________________ "Upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem"
Zamykam temat.Nie mam ochoty użerać się z osobami,które koniecznie chcą mieć ostatnie zdanie i postawić na swoim nie mając ŻADNYCH racjonalnych argumentów.Kogo miałam przekonać,to przekonałam,na 20 str. jest wystarczająco dużo argumentów,można sobie poczytać i ocenić kto naprawdę ma rację.
_________________ "Upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem"
Przyjazne linki Sponsor
Dołączył: Dawno...
Posty: 4134
Skad: Z forum
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum